Obudź się na wschód słońca

Ostatnio wena wzięła urlop. Ale od trzech dni zachwycam się i podziwiam codziennie wschody słońca. Są niesamowite. Pomarańczowa kula nad polami, z których podnoszą się mleczne mgły. Czasami żałuję, że nie mogę się zatrzymać na dłużej, ale praca wzywa.

Wschody słońca są niezwykłe. Dają nadzieję. Kolejny dzień podarowany nam przez Boga.

Lubię obserwować jak słońce zmienia swoje kolory od pomarańczowego po złoty. Jak kąpie się w fioletowych chmurach, by zabłysnąć na polami. Jak mgły powoli się unoszą i przywodzą na myśli powieści gotyckie i obrazy niektórych malarzy.

Dobrze czasem na chwilę się zatrzymać, popatrzeć, zachwycić się. Są dni, gdy nie zwrócimy uwagi na piękno otaczającego nasz świata, ale warto jednak codziennie znaleźć choć jedną maleńką rzecz. Bo jutra może nie być. Podziękować wieczorem Bogu za dzień, który dziś nam został dany.

                                                                                                             Pixabay

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Post od tego, co nie jest dobre

Pewnego razu w Rzymie - o tym, że warto się śmiać