Knowing me, knowing you....

Trochę mnie nie było... ale wena wzięła urlop ;) W końcu mamy wakacje, więc dobrze czasem sobie odpocząć, od komputera również.

Niech dziś będzie o wakacyjnych umilaczach (bardzo spodobało mi się to słowo, dość często pojawia się na blogach albo wideoblogach).

1. Dobra kawa z ekspresu :) w ogóle dobrze mieć dobry ekspres do kawy. Ja niedawno zdecydowałam się na zakup DeLonghi ;) i cała rodzina jest bardzo zadowolona. Ekspres na tyle robi dobrą kawę, że biorę sobie w kubku termicznym do pracy.

2. Matcha latte z lodami waniliowymi. Jeśli nie znacie herbaty matcha polecam. Przy okazji wykorzystuję ekspres do ubicia mleka. Do tego jeśli jeszcze dodamy lody waniliowe - pychota.

3. Odkryłam jazz na żywo. Fantastyczna muzyka.

4. "Mamma Mia 2" - byłam na premierze. Fajny film, w sam raz, by się trochę wyluzować. Muzyka świetna, niektóre piosenki nabierają zupełnie nowego sensu.

5. Umiejętność znalezienia czasu tylko dla siebie. Mega ważne. Szczególnie jeśli urlop jeszcze przed nami albo już za nami.

6. Poranne mgły, budzące się słońce, ciepło...

7. Gwiazdy za oknem! Niebo jest piękne w letnie wieczory i nie tylko.

8. Psiak, który zawsze cieszy się na twój widok.

9. Spotkania z przyjaciółmi.

10. Sałatka z arbuza ;)

Lista spokojnie może być dłuższa. Czasem warto się na chwilę zatrzymać i ucieszyć się drobiazgami.

Dobrego dnia Wam życzę :)

                                                                                                      Pixabay

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Post od tego, co nie jest dobre

Pewnego razu w Rzymie - o tym, że warto się śmiać